Co zrobić, by polska moda była sexy

Rozmowa z CAROL MORGAN, menadżerem modowym, wykładowcą uczelni Central Saint Martins z Londynu, gościem specjalnym Cracow Fashion Week

- Porównajmy studentów uczących się projektowania mody w Central Saint Martins w Londynie i w Szkole Artystycznego Projektowania ubioru – więcej ich łączy czy dzieli?
- To wyjątkowo trudne zadanie. Dlaczego? W Anglii naszym dziedzictwem jest wolność – wyrażania się, a także tego jak się ubieramy. Mówię tu o Anglii przez pryzmat Londynu, który jest miejscem szczególnym. W sferze kultury posiadamy znacznie więcej wolności niż wy. To przekłada się także na swobodę myślenia. Polscy studenci dopiero wchodzą w taki świat, mają ogromny skok do wykonania.





- Jakie cechy są kluczowe, by tworzyć modę na wysokim poziomie?
- Ciekawość – to najważniejsza sprawa. Dzięki niej budzą się inspiracje.

- Czy tego nam brakuje? Mam rozumieć, że jesteśmy niezwykle konserwatywnym społeczeństwem?
- Podejmowanie ryzyka nie było elementem waszego dziedzictwa historycznego. Oczywiście mieliście swoich bohaterów, którzy odważali się na wielkie rzeczy. Pochodzicie jednak z kultury, w której należy przestrzegać ustalonych zasad – także tych w modzie.

- Czyli bez wolności myślenia nie ma mody?
- Ważna jest także walka. I tu polska tradycja ma wiele do zaoferowania, bo pochodzicie z kraju, który wiele musiał bić się wolność. Jeśli uda się Wam połączyć dwa kraje, tę dawną Polskę, i tę nowoczesną – to może być wspaniałe małżeństwo. Gdy mówię o modzie, nie myślę tylko o ubraniach. Mówię tu również o historii, polityce, filmie, telewizji, sporcie – to wszystko składa się na słowo „fashion”.

- Rozumiem, że powinniśmy czuć respekt wobec reszty modowego świata?
- Nie, bo to nie jest przepaść, ale różnica między obydwoma krajami. Nasza edukacja ma w tym względzie znacznie dłuższe tradycje niż Wasza. Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru istnieje od 20 lat – to stosunkowo niedługo. Central Saint Martins ma ponad stuletnią tradycję! Trzeba też ze sobą współpracować, wymieniać się pomysłami, nawiązywać relacje z artystami. To co powinna zrobić młoda generacja polskich projektantów, to stworzyć swego rodzaju modową dzielnicę w Krakowie. Zbyt wiele osób stara się tutaj zachować swoje pomysły tylko dla siebie. Kreatywność to wymiana myśli.

- Pisałem o tym niedawno. Cieszę się, że w tym roku Cracow Fashion Week stworzył radę młodych projektantów, która składa się z absolwentów Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru. Trzeba się wzajemnie wspierać i inspirować. To jedyna szansa, by młoda moda w Polsce rozwijała się dynamicznie.
- Byłam pod wrażeniem zachowania studentów SAPU. Nie bali się zadawać pytań, których się nie spodziewałam. Byli chętni do rozmowy na temat tego, nad czym pracują. Chcą promować Kraków przez swoją sztukę. To był prawdziwy dialog. Jedyne co im pozostaje, to szukać szansy, by zabłysnęli.

- Co nas hamuje w takim razie? Polska moda nie jest specjalnie rozpoznawalna w świecie.
- To co mnie uderza, gdy myślę o Polsce, to fakt, że zbyt rzadko celebrujecie tu sztukę. Waszych filmowców, artystów zajmujących się sztuką współczesną. Powinniście się nimi częściej inspirować.



- Czy Polska może wnieść coś ciekawego do światowej mody?
- Dzięki Wam mamy wiele pięknych modelek…

- Tak, ale ja myślałem raczej o kwestiach projektowania i dizajnu!
- To nie jest takie łatwe. Młodzi ludzie, którzy zaczynają projektować w Polsce, nie zawsze mają możliwość, by podróżować, inspirować się innymi kulturami. W Londynie wsiadamy do pociągu i za nie takie wielkie pieniądze jedziemy pociągiem do Paryża.

- Czyli pieniądze – są niezbędne do zaistnienia w biznesie mody?
- W Polsce jest wiele pieniędzy. Kryzys nie zniszczył waszej gospodarki, żyjecie w normalnym kraju. Jeśli połączycie to ze swobodą myślenia i chęcią do podejmowania ryzyka, możecie wiele zdziałać. Inną sprawą jest wsparcie wielkiego przemysłu dla mody. Ale tu problem jest podobny na całym świecie. Biznes nie wspiera mody do momentu, w którym widzi w tym korzyść. Na szczęście coraz więcej osób dostrzega, że moda jest świetną formą promocji.

- Dlaczego?
- Ponieważ jest sexy.
Rozmawiał: Rafał Stanowski
Trwa ładowanie komentarzy...