Festiwale muzyczne to nowe domy kultury

Festiwale muzyczne, które wypełniają letni kalendarz, stały się nową formą prezentacji sztuki. Nie skupiają się tylko na odtwarzaniu dźwięków, ale łączą rozmaite formy aktywności artystycznej, od kina, przez modę, po kulinaria.

Glastronbury, Roskilde, Open'er, Sziget - to tylko największe imprezy, które ogniskują uwagę europejskich fanów muzyki granej na żywo. Pokazują, jak mocno w świadomość odbiorców wrosła idea, którą przyniósł kiedyś Woodstock - pierwszy nowoczesny festiwal muzyczny.

Imprezy, które dziś ściągają dziesiątki tysięcy odbiorców, zmieniły jednak charakter. Wystarczy przyglądnąć się, jak wygląda Open'er - największy polski i jeden z największych festiwali muzycznych Europy. Rozepchał już dawno ramy wydarzenia muzycznego, stał się popkulturalną machiną, w której przewodach płynie paliwo napędzane też kinem, literaturą, teatrem, dizajnem i modą. Ta ostatnia coraz śmielej wkracza na areny wydarzeń kulturalnych, w tym festiwali - pokazuje, że jest należy traktować ją jak pełnowartościową dziedzinę sztuki.


Pokazuje to znakomicie festiwalowy przewodnik, który stworzył właśnie niemiecki portal Zalando, który można zobaczyć tutaj. Choć na co dzień firma zajmuje się sprzedażą mody z całego świata, zainwestowała w stworzenie strony internetowej poświęconej wydarzeniom muzycznym. Znajdziemy tu opisy i daty największych europejskich festiwali, na które warto się w tym roku wybrać - począwszy od brytyjskich Glastronbury i Reading, przez francuski Rock en Seine, po polskie Open'er, OFF, Audioriver, Malta czy Tauron Nową Muzyka. Audioriver również rozpoczyna swoją przygodę z modą, a Malta łączy teatr i muzykę, a od niedawna również kulinaria. Przewodnik informuje w sumie o kilkudziesięciu wydarzeniach.

Co ma wspólnego moda i muzyka? Przewodnik pokazuje, że współczesnej kultury nie można ujmować w konserwatywne ramy kina, teatru, sztuk wizualnych i dźwiękowych. Sztuka mocno anektuje kolejne przestrzenie codziennych aktywności, nadając im nowy charakter i podnosząc nierzadko do rangi dzieła artystycznego. Sztuką stała się moda, dizajn, mogą nią być przedmioty codziennego użytku, zabawki, a także kulinaria czy trunki.


Wszystko zależy od twórcy. Jeśli potrafi nadać przedsięwzięciom indywidualny, niepowtarzalny rys, zaskakując odbiorców, zasługuje na miano artysty. Współczesna kultura, w dużej mierze oparta na przenikaniu się, okazuje się zresztą znakomitym polem do symbiotycznych eksperymentów. Stąd na festiwalach muzycznych obejrzymy filmy, kupimy ciuchy i zjemy coś niebanalnego. Stąd zapewne zainteresowanie tematyką festiwali muzycznych takiej firmy jak Zalando, co pokazuje, że kultura XXI wieku stała się trudnym do jednoznacznego sklasyfikowania forum trendów.

I to jest piękne - dzięki temu nasze życie może zostać zanurzone w odmiennych działaniach artystycznych. Festiwale muzyczne spełniają funkcję zarezerwowaną kiedyś dla domów kultury. Pokazują, że sztuka jest wszędzie.
Trwa ładowanie komentarzy...